KULTURALNA WYPRAWA II A


       W zeszłym tygodniu, tj. 17 kwietnia 2018 r. pojechaliśmy do Gdańska… Była to długo wyczekiwana wycieczka, planowaliśmy ją od września. Nadszedł wreszcie 10 kwietnia i…wyruszyliśmy! Już w południe dotarliśmy na miejsce. Był czas na zakwaterowanie w World Hostelu na Starym Mieście, a już o 17.00 zwiedzaliśmy Teatr Szekspirowski. Mogliśmy z bliska zobaczyć scenę, zaplecze techniczne, wysłuchaliśmy ciekawostek o budowie teatru i jego historycznych korzeniach.


       Środa była pracowita, gdyż nasza grupa uczestniczyła w zajęciach edukacyjnych w Europejskim Centrum Solidarności na temat stanu wojennego w Polsce. To nie było zwykłe zwiedzanie z przewodnikiem, tylko zajęcia warsztatowe (min. uczniowie interpretowali satyryczne rysunki z czasów PRL-u). W tym dniu uczestniczyliśmy jeszcze w lekcji o Sądzie Ostatecznym Hansa Memlinga w Muzeum Narodowym. I tu trzeba było się wykazać umiejętnością analizy dzieła sztuki – pomocne były karty pracy, ale przede wszystkim obcowanie z bezcennym obrazem. Wieczorem nagroda - seans w kinie!
      W czwartek rano mieliśmy zajęcia na temat nazizmu w nowym Muzeum II Wojny Światowej. Zrobiły na nas wrażenie ilość eksponatów oraz przestrzeń tegoż muzeum- mieściły się tam makiety ulic autentycznych rozmiarów, czołg, wagony kolejowe, sale kinowe…Tam też uczniowie musieli nieco popracować nad zadaniami związanymi z propagandą nazistowską. Po pracowitym zwiedzaniu pojechaliśmy koleją podmiejską do Gdyni. Tam odwiedziliśmy zabytkowe Akwarium Gdyńskie (istnieje od lat 20. XX w.), podziwialiśmy modernistyczną zabudowę miasta (a pogoda sprzyjała…). Na zakończenie dnia- zakupy w wielkim centrum handlowym w Gdańsku Wrzeszczu.
      I już piątek. Ale nie koniec zwiedzania (uprzedzałam moich uczniów, że ze mną na wycieczce nie ma chwili wytchnienia!). Zobaczyliśmy jeszcze Kościół św. Brygidy (znajdował się tuż obok naszego hostelu) z przepięknym bursztynowym ołtarzem, Bazylikę Mariacką (niektórzy wdrapali się na jej wieżę, skąd podziwialiśmy panoramę Gdańska). Na Długim Targu jeszcze niektórzy kupowali pamiątki, a już wołałam do zwiedzania mieszczańskiej kamienicy z wyposażeniem z XVIII wieku, czyli Domu Uphagena. Na zakończenie, tuż za Złotą Bramą, odwiedziliśmy Muzeum Bursztynu. Jeszcze tylko obiad i …trzeba było biec na pociąg. W Nowogardzie byliśmy tuż po 22.
      Mam nadzieję, że już wszyscy zapomnieli jak bolały nogi?? , a mają w pamięci te wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy. Dziękuję wszystkim za wspaniałą wycieczkę (no i pani Beacie Pietruczyk za pomoc w opiece nad młodzieżą)

Dorota Borzeszkowska-Buriak